środa, 28 stycznia 2015

-Plany na przyszłość?
-Tak.
-Nie mam.
-Jak to?
-Po co mam planować, skoro nie wiem czy dożyję?
Cholernie głupie rozumowanie. Ale jest w tym trochę prawdy.
Teraz jest wielka gonitwa i tworzenie wspaniałych planów, marnowanie naszego cennego życia, na ślęczeniu przy książkach albo rozpiskach szkół.
Oczywiście, że wiedza jest ważna, ba! Możliwe, że najważniejsza, ale nie popadajmy w paranoję.
Przecież może się jeszcze wiele wydarzyć, plany, które zrobię teraz mogą legnąć w gruzach za pół roku ponieważ, np. zmieni się gospodarka, albo nagle wybuchnie wojna.
A ja teraz będę się męczyć i płakać nad swoim losem, na przymus szukając jakiegokolwiek zajęcia na resztę życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz