Tak na sam początek -> fizyka zdana~! Dostałam piątkę.
Tym miłym akcentem zakończyłam cały męczący tydzień szkoły. Oczywiście zapomniałam, że w piątek miałam pisać sprawdzian z historii, nie wiem jak to teraz rozegram. No cóż coś się wymyśli.
Wczoraj byłam na imprezie, to co się tam działo pozostanie owiane słodką tajemnicą.
A teraz coś z kącika artystycznego.
niedziela, 17 maja 2015
środa, 13 maja 2015
Fizyko, proszę Cię.
Fizyko, tak bardzo Cie przepraszam. Ile bym nie spędziła czasu nad książkami, ile czasu nie zmarnowała nauczycielowi na przerwach i lekcjach, nie potrafię Cię zrozumieć.
Ale to nie tak, że Cię nienawidzę, kocham Cie, ale nie umiem zrozumieć.
(Najszczersze przeprosiny dla nauczyciela)
Fizyka = miłość do kobiety.
Halo halo! Witam bardzo serdecznie na mym cudownym blogu! *oklaski*
Jak można się domyślić jestem po nieudanej próbie (setnej z kolei) nauki cudownego przedmiotu - fizyki.
Okej, okej, odłóżmy (nie)przyjemności na później! Zacznijmy cotygodniowy przegląd "prasy" zwanej moim codziennym życiem.
Od czego by tu zacząć... O, wiem!
W poniedziałek w końcu wróciłam do szkoły, po bardzo długiej nieobecności. Od razu zostałam zalana falą informacji i planowanych sprawdzianów, matulu kochana.. Oczywiście wzięłam się ostro do roboty, bo jakżeby inaczej.
W międzyczasie kupiłam sobie mangę: Kamisama Hajimemashita -> chyba tak to się pisze.
Pokochałam anime, więc postanowiłam kupić mangę, bo czemu nie. Niestety do dalszego kupowania komiksu zniechęciła mnie kreska, która jest nieco gorsza niż w anime, ale to jest kwestia przyzwyczajenia.
Łeeeeee w sobotę lecę na imprezę! *Nieważne info*
Kto bawi się w pisanie scenariusza dramatycznego? Tak, ja. Mam pomysł, ale zero chęci, a do dwudziestego muszę wysłać wszystko gotowe i dopięte na ostatni guzik, łojezu.
A na koniec #potwierdzoneinfo - Robię cosplay Mavis!
Peruczka już upatrzona, teraz tylko zbieram kase i lecę z pełnej rury!
Ale to nie tak, że Cię nienawidzę, kocham Cie, ale nie umiem zrozumieć.
(Najszczersze przeprosiny dla nauczyciela)
Fizyka = miłość do kobiety.
Halo halo! Witam bardzo serdecznie na mym cudownym blogu! *oklaski*
Jak można się domyślić jestem po nieudanej próbie (setnej z kolei) nauki cudownego przedmiotu - fizyki.
Okej, okej, odłóżmy (nie)przyjemności na później! Zacznijmy cotygodniowy przegląd "prasy" zwanej moim codziennym życiem.
Od czego by tu zacząć... O, wiem!
W międzyczasie kupiłam sobie mangę: Kamisama Hajimemashita -> chyba tak to się pisze.
Pokochałam anime, więc postanowiłam kupić mangę, bo czemu nie. Niestety do dalszego kupowania komiksu zniechęciła mnie kreska, która jest nieco gorsza niż w anime, ale to jest kwestia przyzwyczajenia.
Łeeeeee w sobotę lecę na imprezę! *Nieważne info*
Kto bawi się w pisanie scenariusza dramatycznego? Tak, ja. Mam pomysł, ale zero chęci, a do dwudziestego muszę wysłać wszystko gotowe i dopięte na ostatni guzik, łojezu.
A na koniec #potwierdzoneinfo - Robię cosplay Mavis!
| Cudowna założycielka Fairy Tail |
A teraz wracam na randkę z fizyką! To jeszcze nie koniec, ja się nie poddaję!
Do następnego!
wtorek, 5 maja 2015
O niczym, a może o czymś. Czyli sesja, peruka i pewien plan.
Hejka Misie Kolorowe.
Dzisiejszy post poświęcony jest niczemu konkretnemu.
Niestety wciąż choruję, teraz do tego wszystkiego doszedł antybiotyk i tabun innych leków, co mnie dobija. Nienawidzę faszerowania się pastylkami i innymi tego typu "shitami". Ale są pewne plusy - omijają mnie sprawdziany, na które nie miałam czasu się pouczyć. Tak, tak rozleniwiłam się totalnie.
Mikoś kończy dzisiaj swój trzeci miesiąc życia! Jupi. A jutro pierwszy raz zostaje z opiekunką, zobaczymy jak to wyjdzie. Btw przyszły fotki z sesji zdjęciowej, więc pozwolę sobie wstawić tutaj kilka. (Są cudowne, maluszek jest cudowny - oczywiście ma to po mnie)
Dzisiejszy post poświęcony jest niczemu konkretnemu.
Niestety wciąż choruję, teraz do tego wszystkiego doszedł antybiotyk i tabun innych leków, co mnie dobija. Nienawidzę faszerowania się pastylkami i innymi tego typu "shitami". Ale są pewne plusy - omijają mnie sprawdziany, na które nie miałam czasu się pouczyć. Tak, tak rozleniwiłam się totalnie.
Mikoś kończy dzisiaj swój trzeci miesiąc życia! Jupi. A jutro pierwszy raz zostaje z opiekunką, zobaczymy jak to wyjdzie. Btw przyszły fotki z sesji zdjęciowej, więc pozwolę sobie wstawić tutaj kilka. (Są cudowne, maluszek jest cudowny - oczywiście ma to po mnie)
Już coraz bliżej wakacje, cudowne uczucia. No może oprócz tego, że muszę wyciągnąć się z fizyki na co najmniej czwórkę, bo będzie ze mną kiepsko. Oby nauczyciel nie stawiał oporów.
Co do wakacji. Zaplanowany mam już jeden wyjazd rodzinny (plus sąsiedzi) - nad morze. Podoba mi się, jestem za.
Myślę nad pojechaniem na kilka konwentów, gdzie będę cosplayować Levy, ale w nieco lepszym wydaniu. W końcu uczymy się na błędach! Do tego dojdzie uroczy strój lolity w różowym wigu, ale o tym napisze dokładniej kiedy indziej.
W tym roku na 100% pojadę na przynajmniej jeden z koncertów, które odbywają się praktycznie co weekend.
No to tyle jeżeli chodzi o plany.
Wiosna! Ach wiosno, ukochana poro moja. Tyś jest niczym... Tsa, to by było na tyle.
Kocham i ubóstwiam! W końcu jest na tyle ciepło, żeby chodzić w spódnicach, sukienkach i krótkich spodenkach, nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak ogromną radością teraz emanuję.
| Kwiaty w moim ogrodzie zachwycają każdego roku na nowo |
Powoli zbliżamy się ku kresu.
Pochwale się, że kupiłam dzisiaj niebieski eyeliner, od razu postanowiłam go skomponować z peruczką. Pomyślałam, że może, kiedy będzie zapowiadało się na piękną pogodę, a ja zaproszę moją ukochaną psiapsiółkę/fotografa, zrobię pewnego rodzaju stylizację i sfotografuję ją w kilku urokliwych miejscach, ale to jest jeszcze planem, który muszę wcielić w życie.
Tym miłym aspektem kończę tę bezsensowną notkę i żegnam się z państwem.
Do następnego~
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




.jpg)