Zaczęła się wiosna - moja ulubiona pora roku, a wraz z nią zawitało do mnie bardzo dużo miłych i godnych zapamiętania chwil.
Mikołaj rośnie jak na drożdżach, staje się coraz fajniejszy. Codziennie rano jestem budzona jego śmiechem lub gaworzeniem - idealnie zaczęte dni.
Pierwszy dzień wiosny był tego roku wyjątkowy. W piątek 20.03 wszyscy uczniowie, wraz z nauczycielami wyszli przed budynek, by wspólnie oglądać zaćmienie słońca, a potem zakopać kapsułę czasu.
Do kapsuły wrzuciłam "Zniszcz ten dziennik" zaadresowany do mnie z przyszłości, wydaje mi się, że to dość oryginalny i dobry pomysł. Oprócz tego napisałam list, w którym poprosiłam młodzież z roku 2065 o odnalezienie mnie, lub mojego grobu.
Potem przyszedł czas na wycieczkę do Torunia. Niby taka tam wycieczka, blisko, nudno i tak dalej... Nic bardziej mylnego. Od dawna tyle się nie śmiałam i dobrze nie bawiłam jak tam. A najlepsze było to, że żaden z moich przyjaciół ze mną nie pojechał. Czas spędzałam głównie z Mateuszem i Maciejem, a od czasu do czasu z Panem K.
Oczywiście jaka by to była wycieczka bez zdjęć, które zamieszczę poniżej.
Co by tu jeszcze...
Miałam plany na wakacje, jednak szybko się ulotniły. Kolonia we Włoszek niestety pomachała mi na pożegnanie i odeszła w zapomnienie. Trudno, znajdę coś nowego, nie możemy się łamać.
W końcu zdecydowałam się co do szkoły. Technik elektronik, to coś dla mnie.
Postanowiłam na jakiś czas zawiesić bloga z opowiadaniami. Niestety brak czasu daje się we znaki. Oczywiście to nie znaczy, że koniec z pisaniem, o nie nie nie. Od czasu do czasu udostępnię tutaj jakąś króciutką historię, lub jej fragment. Obecnie mam kilka pomysłów, czekam tylko na chęci.
Jeżeli chodzi o fotografię - ostatnio próbowałam coś stworzyć nocą. Dopiero uczę się obsługiwać aparat. Muszę poszukać jakiś ciekawych opcji, które pozwolą mi uatrakcyjnić zdjęcia.
Robione jakoś po 21, kiedy na dworze panuje mrok, wyjdą tak jasne, oczywiście dla mnie to jest na plus, bo są dość ciekawe.
A te ostatnie promienie słońca padające na chmury dodały zdjęciu "tego czegoś"
Dość samozachwytu.
Pomyślałam też, że mogłabym coś dodać do całokształtu bloga. Będę tutaj zamieszczać amatorskie recenzje książek i filmów. Plus mam jeszcze jeden pomysł, ale nie wiem czy wypali, muszę się jeszcze nad tym porządnie zastanowić.
Do następnego~
| Czy wieczory na wsi nie są przepiękne? |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz