Było znośnie, nic ciekawego, trochę strata czasu i pieniędzy... Żartuje! Było zupełnie odwrotnie.
Może nie idealnie, bo jest trochę kwestii do poprawy, ale to już w interesie organizatorów, jeżeli chodzi o klimat i ludzi, to było cudownie.
Nie spotkałam się tam z chamstwem, prostactwem lub chociażby opryskliwymi ludźmi jak na PGA. Każdy z kim rozmawiałam, a było bardzo dużo tych osób, był przyjazny, miły, uprzejmy i praktycznie zawsze uśmiechnięty.
Tak, tak już mówię jak to wyszło z moim cosplayem... Wyglądałam wręcz fatalnie, jeżeli chodzi o twarz, bo zapomniałam się pomalować, a przez ciemną perukę znikały mi oczy (jakkolwiek to nie brzmi), oprócz tego, cosplay się udał i był kilka razy chwalony, więc jestem zadowolona.
Sama widziałam wiele genialnych przebrań! Khal Drogo, Khaleesi, postacie z lola, Iron Man, dwa Jezusy (!) jeden czarny, drugi biały (mieli krzyże XD)
I wiele, wiele więcej.
Ekipa z Fairy Tail? Cudowna, tak samo pozytywnie nakręcona, jak bohaterowie, których cosplayowali!
Oczywiście zasiadłam na Żelaznym Tronie (na zdjęciu wyglądam jak Arya Stark, więc go nie pokażę). Hala noclegowa powalała swoją wielkością, chociaż i tak podobno zabrakło miejsca,d la niektórych osób.
Jedyne czego żałuję, to to, że nie zostałam tam dłużej, mój największy błąd, który poprawię za rok!
Do usłyszenia!!
*tutaj wklejam kilka fotek*



