wtorek, 27 września 2016

Wielki powrót! Lalkowanie - Lou

Jak miło wrócić na stare śmiecie! Tym razem starsza o te dwanaście miesięcy, bogatsza w doświadczenia, przeżycia i ładne rzeczy, a także *fanfary* bogatsza w dzieci!
Przedstawiam wszystkim Lou, która jest u mnie od niedawna, ale w moim sercu od dawna!












A tak poza tym to wciąż jestem młodocianym elektronikiem, który próbuje przetrwać w dzikiej krainie ośmiuset mężczyzn (ach te uroki szkoły 'dla facetów' )
Serdecznie zapraszam do śledzenia mojego bloga, życia Lou, mojego i wszystkiego co się będzie działo, bo mam ogromną ochotę tu powrócić i pokazywać się częściej!

Cześć i czołem,
ślę buziaki,
fortis! 

środa, 3 lutego 2016

Poradnik elektronika #2

Jeżeli kiedykolwiek jako początkujący elektrotechnik obrośniesz w piórka, to najlepiej od razu się z nich obskub.
Bo nie skumasz prostego kwejka o rozładowaniu kondensatora, a potem będziesz umierała ze wstydu na każdej następnej lekcji elektroniki.

sobota, 31 października 2015

Poradnik elektronika #1

Będąc początkującym elektronikiem zdałam sobie sprawę, że będę umiała zmieniać ustawienia w programowaniu pilota od samochodu i bardzo mi się to spodobało. Mamo, tato przepraszam za moje przyszłe kawały.

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Zakończenie roku, rozpoczęcie lata! Taki super jutuber - film.

Jest 12:12
Jest pierwszy poniedziałek wakacji
Julka/Fortis/Aiko/jeszczecoś siedzi przed kompem, bo za oknem pada, a serial w końcu sam się nie obejrzy.

Jeju, jeju, od czego tutaj zacząć... Zawsze mam z tym problem. Natłok myśli a ja nie umiem złapać jednej i się jej trzymać, by potem spokojnie przejść do następnej ;_;

Może tak:
W ostatnim wpisie pisałam o wycieczce do Krakowa, niedawno zmontowałam filmiki, które tam nagrywaliśmy. Pokażę to tutaj, bo czemu nie :)



Zakończenie roku... Niby dla większości ludzi to coś wspaniałego, dla mnie to jest smutne, ponieważ pożegnałam się z najlepszymi ludźmi, jakich w życiu poznałam. Wiem, że z niektórymi dość często będę się widywać, jednak to nie są wszyscy i to mnie boli.
Spędziłam z nimi trzy cudowne lata i na pewno będę się dobrze wspominać.




Nasza ostatnia wspólna impreza :<<<<<<<<<<<< Chyba tylko ja tak przeżywam to zakończenie, oni mają na to wylane, na pewno >:C

Po tym było uroczyste zakończenie roku, klas trzecich. Totalna masakracja, katastrofa, klapa itd.
Ale wszyscy wyglądali wspaniale, pięknie, cudownie i zjawiskowo! 



A potem co? Płacz, żegnanie się, przytulanie i obietnice ponownego spotkania.

No i rozpoczęło się lato, a jak lato to i festiwale, a jak festiwal na rozpoczęcie lata, to tylko "Otwieracz". Wczoraj byłam, Agnieszka Chylińska ma genialny głos i jeszcze lepsze piosenki, plus na żywo jest stoa razy ładniejsza i szczuplejsza ;_;
Byłam też na Kolor Feście :>>

Mało ludzi, sama gimba, ale mi się podobało.


No i na dzisiaj to tyle. 

Do następnego~

PS wrzucam supi zdjęcie tym razem takie z prawdziwego zdarzenia. 



piątek, 19 czerwca 2015

Tak, tak. Jakiś supi tytuł, wiem.

Juhuhuhuhu! Wiesz, który dzisiaj!? Wiesz jaki dzień?!
Tak! Taktaktaktak! Masz racje! Dzisiaj jest piątek - tydzień do wakacji! jejejejejhuahuahugqwegf.

No, dobra. Koniec zachwycania się i sikania po portkach ze szczęścia. Bądźmy poważni! Przecież to aż jeden tydzień, w ciągu którego może się wydarzyć dosłownie wszystko!

10 czerwca pojechałam na wycieczkę do mojego wymarzonego miasta - Krakowa.
Serio, było genialnie a ja nie wiedziałam gdzie zatrzymać wzrok. Może na jakimś ciasteczku, albo na supi zabytku, albo na człowieku, który żonglował, a może na młodej parze, która wyglądała jak z bajki... i jeszcze milion innych może!
Ale byłam tam, to jest najważniejsze! Dotykałam i byłam w miejscach gdzie wcześniej Polscy królowie byli koronowani i gdzie spoczywały ich martwe ciała. Byłam tym zaszczycona.
Oczywiście baardzo chce tam wrócić, a mamka obiecała, ze coś może w te wakacje się wymyśli!

(oczywiście spam fotami musi być)















Jacie, serio troszkę spamik. Ale warto, bo to są supi fotki! Oczywiście od razu widać, że bawiliśmy się genialnie! Dużo śmiechu, zabawy i dobrych humorów.

Koniec o Krakowie, nie chce mi się dalej pisać. Narka

niedziela, 17 maja 2015

Kwiatki.

Tak na sam początek -> fizyka zdana~! Dostałam piątkę.
Tym miłym akcentem zakończyłam cały męczący tydzień szkoły. Oczywiście zapomniałam, że w piątek miałam pisać sprawdzian z historii, nie wiem jak to teraz rozegram. No cóż coś się wymyśli.

Wczoraj byłam na imprezie, to co się tam działo pozostanie owiane słodką tajemnicą.

A teraz coś z kącika artystycznego.




środa, 13 maja 2015

Fizyko, proszę Cię.

Fizyko, tak bardzo Cie przepraszam. Ile bym nie spędziła czasu nad książkami, ile czasu nie zmarnowała nauczycielowi na przerwach i lekcjach, nie potrafię Cię zrozumieć.
Ale to nie tak, że Cię nienawidzę, kocham Cie, ale nie umiem zrozumieć.
(Najszczersze przeprosiny dla nauczyciela)

Fizyka = miłość do kobiety.


Halo halo! Witam bardzo serdecznie na mym cudownym blogu! *oklaski*
Jak można się domyślić jestem po nieudanej próbie (setnej z kolei) nauki cudownego przedmiotu - fizyki.
Okej, okej, odłóżmy (nie)przyjemności na później! Zacznijmy cotygodniowy przegląd "prasy" zwanej moim codziennym życiem.

Od czego by tu zacząć... O, wiem!
W poniedziałek w końcu wróciłam do szkoły, po bardzo długiej nieobecności. Od razu zostałam zalana falą informacji i planowanych sprawdzianów, matulu kochana.. Oczywiście wzięłam się ostro do roboty, bo jakżeby inaczej.

W międzyczasie kupiłam sobie mangę: Kamisama Hajimemashita -> chyba tak to się pisze.
Pokochałam anime, więc postanowiłam kupić mangę, bo czemu nie. Niestety do dalszego kupowania komiksu zniechęciła mnie kreska, która jest nieco gorsza niż w anime, ale to jest kwestia przyzwyczajenia.









Łeeeeee w sobotę lecę na imprezę! *Nieważne info*

Kto bawi się w pisanie scenariusza dramatycznego? Tak, ja. Mam pomysł, ale zero chęci, a do dwudziestego muszę wysłać wszystko gotowe i dopięte na ostatni guzik, łojezu.

A na koniec #potwierdzoneinfo - Robię cosplay Mavis!

Cudowna założycielka Fairy Tail
Peruczka już upatrzona, teraz tylko zbieram kase i lecę z pełnej rury! 

A teraz wracam na randkę z fizyką! To jeszcze nie koniec, ja się nie poddaję!

Do następnego!

wtorek, 5 maja 2015

O niczym, a może o czymś. Czyli sesja, peruka i pewien plan.

Hejka Misie Kolorowe.
Dzisiejszy post poświęcony jest niczemu konkretnemu.
 Niestety wciąż choruję, teraz do tego wszystkiego doszedł antybiotyk i tabun innych leków, co mnie dobija. Nienawidzę faszerowania się pastylkami i innymi tego typu "shitami". Ale są pewne plusy - omijają mnie sprawdziany, na które nie miałam czasu się pouczyć. Tak, tak rozleniwiłam się totalnie.

Mikoś kończy dzisiaj swój trzeci miesiąc życia! Jupi. A jutro pierwszy raz zostaje z opiekunką, zobaczymy jak to wyjdzie. Btw przyszły fotki z sesji zdjęciowej, więc pozwolę sobie wstawić tutaj kilka. (Są cudowne, maluszek jest cudowny - oczywiście ma to po mnie)






Już coraz bliżej wakacje, cudowne uczucia. No może oprócz tego, że muszę wyciągnąć się z fizyki na co najmniej czwórkę, bo będzie ze mną kiepsko. Oby nauczyciel nie stawiał oporów. 
Co do wakacji. Zaplanowany mam już jeden wyjazd rodzinny (plus sąsiedzi) - nad morze. Podoba mi się, jestem za.
Myślę nad pojechaniem na kilka konwentów, gdzie będę cosplayować Levy, ale w nieco lepszym wydaniu. W końcu uczymy się na błędach! Do tego dojdzie uroczy strój lolity w różowym wigu, ale o tym napisze dokładniej kiedy indziej. 
W tym roku na 100% pojadę na przynajmniej jeden z koncertów, które odbywają się praktycznie co weekend.
No to tyle jeżeli chodzi o plany. 

Wiosna! Ach wiosno, ukochana poro moja. Tyś jest niczym... Tsa, to by było na tyle. 
Kocham i ubóstwiam! W końcu jest na tyle ciepło, żeby chodzić w spódnicach, sukienkach i krótkich spodenkach, nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak ogromną radością teraz emanuję. 

Kwiaty w moim ogrodzie zachwycają każdego roku na nowo


Powoli zbliżamy się ku kresu. 

Pochwale się, że kupiłam dzisiaj niebieski eyeliner, od razu postanowiłam go skomponować z peruczką. Pomyślałam, że może, kiedy będzie zapowiadało się na piękną pogodę, a ja zaproszę moją ukochaną psiapsiółkę/fotografa, zrobię pewnego rodzaju stylizację i sfotografuję ją w kilku urokliwych miejscach, ale to jest jeszcze planem, który muszę wcielić w życie.


Tym miłym aspektem kończę tę bezsensowną notkę i żegnam się z państwem.

Do następnego~

środa, 29 kwietnia 2015

Pozytywnie, pyrkonowo i na luzie!

Jak po tytule można się spodziewać, pojechałam na ten mój wymarzony PYRKON.
Było znośnie, nic ciekawego, trochę strata czasu i pieniędzy... Żartuje! Było zupełnie odwrotnie.
Może nie idealnie, bo jest trochę kwestii do poprawy, ale to już w interesie organizatorów, jeżeli chodzi o klimat i ludzi, to było cudownie.
Nie spotkałam się tam z chamstwem, prostactwem lub chociażby opryskliwymi ludźmi jak na PGA. Każdy z kim rozmawiałam, a było bardzo dużo tych osób, był przyjazny, miły, uprzejmy i praktycznie zawsze uśmiechnięty.

Tak, tak już mówię jak to wyszło z moim cosplayem... Wyglądałam wręcz fatalnie, jeżeli chodzi o twarz, bo zapomniałam się pomalować, a przez ciemną perukę znikały mi oczy (jakkolwiek to nie brzmi), oprócz tego, cosplay się udał i był kilka razy chwalony, więc jestem zadowolona.

Sama widziałam wiele genialnych przebrań! Khal Drogo, Khaleesi, postacie z lola, Iron Man, dwa Jezusy (!) jeden czarny, drugi biały (mieli krzyże XD)
I wiele, wiele więcej.
Ekipa z Fairy Tail? Cudowna, tak samo pozytywnie nakręcona, jak bohaterowie, których cosplayowali!

Oczywiście zasiadłam na Żelaznym Tronie (na zdjęciu wyglądam jak Arya Stark, więc go nie pokażę). Hala noclegowa powalała swoją wielkością, chociaż i tak podobno zabrakło miejsca,d la niektórych osób.

Jedyne czego żałuję, to to, że nie zostałam tam dłużej, mój największy błąd, który poprawię za rok!

Do usłyszenia!!



*tutaj wklejam kilka fotek*