poniedziałek, 29 czerwca 2015

Zakończenie roku, rozpoczęcie lata! Taki super jutuber - film.

Jest 12:12
Jest pierwszy poniedziałek wakacji
Julka/Fortis/Aiko/jeszczecoś siedzi przed kompem, bo za oknem pada, a serial w końcu sam się nie obejrzy.

Jeju, jeju, od czego tutaj zacząć... Zawsze mam z tym problem. Natłok myśli a ja nie umiem złapać jednej i się jej trzymać, by potem spokojnie przejść do następnej ;_;

Może tak:
W ostatnim wpisie pisałam o wycieczce do Krakowa, niedawno zmontowałam filmiki, które tam nagrywaliśmy. Pokażę to tutaj, bo czemu nie :)



Zakończenie roku... Niby dla większości ludzi to coś wspaniałego, dla mnie to jest smutne, ponieważ pożegnałam się z najlepszymi ludźmi, jakich w życiu poznałam. Wiem, że z niektórymi dość często będę się widywać, jednak to nie są wszyscy i to mnie boli.
Spędziłam z nimi trzy cudowne lata i na pewno będę się dobrze wspominać.




Nasza ostatnia wspólna impreza :<<<<<<<<<<<< Chyba tylko ja tak przeżywam to zakończenie, oni mają na to wylane, na pewno >:C

Po tym było uroczyste zakończenie roku, klas trzecich. Totalna masakracja, katastrofa, klapa itd.
Ale wszyscy wyglądali wspaniale, pięknie, cudownie i zjawiskowo! 



A potem co? Płacz, żegnanie się, przytulanie i obietnice ponownego spotkania.

No i rozpoczęło się lato, a jak lato to i festiwale, a jak festiwal na rozpoczęcie lata, to tylko "Otwieracz". Wczoraj byłam, Agnieszka Chylińska ma genialny głos i jeszcze lepsze piosenki, plus na żywo jest stoa razy ładniejsza i szczuplejsza ;_;
Byłam też na Kolor Feście :>>

Mało ludzi, sama gimba, ale mi się podobało.


No i na dzisiaj to tyle. 

Do następnego~

PS wrzucam supi zdjęcie tym razem takie z prawdziwego zdarzenia. 



piątek, 19 czerwca 2015

Tak, tak. Jakiś supi tytuł, wiem.

Juhuhuhuhu! Wiesz, który dzisiaj!? Wiesz jaki dzień?!
Tak! Taktaktaktak! Masz racje! Dzisiaj jest piątek - tydzień do wakacji! jejejejejhuahuahugqwegf.

No, dobra. Koniec zachwycania się i sikania po portkach ze szczęścia. Bądźmy poważni! Przecież to aż jeden tydzień, w ciągu którego może się wydarzyć dosłownie wszystko!

10 czerwca pojechałam na wycieczkę do mojego wymarzonego miasta - Krakowa.
Serio, było genialnie a ja nie wiedziałam gdzie zatrzymać wzrok. Może na jakimś ciasteczku, albo na supi zabytku, albo na człowieku, który żonglował, a może na młodej parze, która wyglądała jak z bajki... i jeszcze milion innych może!
Ale byłam tam, to jest najważniejsze! Dotykałam i byłam w miejscach gdzie wcześniej Polscy królowie byli koronowani i gdzie spoczywały ich martwe ciała. Byłam tym zaszczycona.
Oczywiście baardzo chce tam wrócić, a mamka obiecała, ze coś może w te wakacje się wymyśli!

(oczywiście spam fotami musi być)















Jacie, serio troszkę spamik. Ale warto, bo to są supi fotki! Oczywiście od razu widać, że bawiliśmy się genialnie! Dużo śmiechu, zabawy i dobrych humorów.

Koniec o Krakowie, nie chce mi się dalej pisać. Narka